Poetyckie prozy księdza Ewarysta Nawrowskiego

Poetyckie prozy księdza Ewarysta Nawrowskiego


Pochodzący z Pobiedzisk ksiądz Ewaryst Nawrowski to postać niezwykła: nie tylko wybitny duszpasterz, patriota, ale również społecznik i nade wszystko poeta, prozaik, bibliofil. Święcenia kapłańskie otrzymał w Gnieźnie w 1899 roku, w Wągrowcu przebywał w latach 1914-1918. Zaledwie cztery lata, ale w tym czasie dał się poznać jako świetny organizator i aktywista. Działał w Komitecie Pomocy Ludności Królestwa Polskiego, Komitecie Towarzystwa Naukowej Pomocy im. Karola Marcinkowskiego na powiat wągrowiecki, Towarzystwie św. Wincentego. Opiekował się żyjącą w biedzie po śmierci męża matką Stanisława Przybyszewskiego, Dorotą, i jej ciężko chorym synem Wacławem.

Ale nie tylko im poświęcał wolny czas. Pomagał młodzieży, starcom i rodzinom żołnierzy przebywających na froncie. W tym celu sprowadził nawet siostry szarytki do domu sierot i ochronki. Jesienią i w zimie organizował tak zwane wieczory oświatowe, prowadził wykłady i pogadanki, a dla inteligencji i kupców wygłaszał specjalne kazania. Często popadał w konflikty z władzami pruskimi, w efekcie czego nie pozwolono mu na objęcie probostw w Wągrowcu i Wójcinie. We wspomnieniach zatytułowanych „Z roku życia. Pamiętnik” (1919) wielokrotnie wracał myślami do swych wągrowieckich przeżyć.

W kwietniu 1941 roku został aresztowany i na osiem miesięcy zamknięty w Forcie VII w Poznaniu, po czym – z innymi księżmi – przewieziono go do Bojanowa. W lutym 1942 roku został natomiast wysiedlony do Generalnego Gubernatorstwa; zamieszkał w klasztorze franciszkanów w Krakowie. Po wojnie osiadł w Zaniemyślu, gdzie była jego ostatnia parafia przed aresztowaniem. Zmarł we wrześniu 1948 roku w szpitalu Sióstr Miłosierdzia w Środzie Wielkopolskiej. Gdy wiosną 1943 roku znalazł w miarę bezpieczną przystań w Krakowie, postanowił opisać swoje obozowo-więzienne przeżycia. Zatytułował je: „W szponach gestapo. Urywki z moich przeżyć w obozie Fort VII (Übergangslager S.S. Posen)”.

Prezentujemy dwie krótkie prozy poetyckie („Między dniem a mrokiem” oraz „Wśród deszczu„), które ukazały się 8 marca 1925 roku na łamach „Wielkopolanina Ilustrowanego” – pisma, które określało się jako „katolickie i narodowe”. Ukazywało się zaś w Poznaniu trzy razy w tygodniu.

43403130_1937635049662862_3395912147094470656_o43388434_1937635112996189_5810964488039432192_o

Reklamy

Literacki Wągrowiec (07)

Literacki Wągrowiec (07)

Gdy wiosną 1988 roku ukazał się w sprzedaży czwarty numer „Pilskiego Informatora Kulturalnego”, Magdalena Champlewska – wówczas uczennica klasy 4E Liceum Ogólnokształcącego w Wągrowcu – przygotowywała się właśnie do egzaminu dojrzałości. Była kolejną z młodych poetek / poetów, którzy „wyfrunęli” spod skrzydeł polonistki Jolanty Nowak-Węklarowej.

W tym samym numerze „PIK-u” ukazał się również wiersz Dariusz Kozdęba z przygotowywanego wtedy do druku tomiku „Zbiorowa hipnoza”. Pierwotnie zbiór ten miał ukazać się pod koniec lat 80. nakładem Młodzieżowej Agencji Wydawniczej, ostatecznie – dopiero w 1995 roku – opublikował go wągrowiecki Miejski Dom Kultury.

43281645_1935054843254216_5667011241705472000_n43325185_1935055133254187_4497975225962463232_n43372304_1935055776587456_3507772710597951488_n

Sejmowa wojna (z Wągrowcem w tle)

Sebastian Chosiński


Sejmowa wojna (z Wągrowcem w tle)


Jeżeli komuś wydaje się, że to właśnie w Sejmie RP obecnej kadencji dochodzi do przemówień i czynów niegodnych, powinien zagłębić się w historię polskiego parlamentu z epoki międzywojennej. Toczyła się w nim wówczas bezpardonowa walka polityczna pomiędzy stojącymi po przeciwnych stronach barykady posłami endeckimi (skupionymi w Związku Ludowo-Narodowym) a przedstawicielami lewicy (reprezentowanymi między innymi przez chłopskich radykałów z Polskiego Stronnictwa Ludowego „Wyzwolenie”). Do nadzwyczaj dramatycznej sytuacji doszło w sejmowych kuluarach w listopadzie 1924 roku, o czym bardzo dokładnie poinformowała „Gazeta Wągrowiecka” (w numerze z 9 listopada).

Trochę dziwić może fakt, że pismo lokalne tak szczegółowo przedstawiło kłótnię posłów Władysława Rabskiego (z ZLN) i Bogusława Miedzińskiego (z „Wyzwolenia”). Żeby to wyjaśnić, trzeba bliżej przyjrzeć się bohaterom tego wydarzenia, a przede wszystkim pierwszemu z nich. Rabski – w tamtym czasie będący nie tylko politykiem, ale również cenionym krytykiem literackim i teatralnym – w latach 80. XIX wieku był przez rok uczniem Królewskiego Gimnazjum Klasycznego (obecnego I Liceum Ogólnokształcącego) w Wągrowcu, do którego trafił po relegowaniu z poznańskiego Gimnazjum Św. Marii Magdaleny za udział w tajnym stowarzyszeniu patriotycznym. W Wągrowcu nie tylko zdał egzamin dojrzałości (w sesji jesiennej 1888 roku), ale też zaprzyjaźnił się ze Stanisławem Przybyszewskim, na którego zainteresowania literackie wywarł znaczący wpływ (o czym „Stach” wspomina w „Moich współczesnych”).

W późniejszych latach relacje Rabskiego z Przybyszewskim rozluźniły się, ostatecznie przekształcając się w ostrą rywalizację, na jawnej wrogości kończąc. Przyczyn tego stanu rzeczy było kilka. Rabski od młodzieńczych lat znajdował się pod wpływem ideologii obozu narodowego, Przybyszewskiemu bliższy był socjalizm. Poglądy polityczne przekładały się również na stosunek do współczesnej literatury: Rabski – konserwatysta – cenił pisarstwo Sienkiewicza, „Stach” fascynował się modernizmem, który przenosił na grunt polski. Ale bardzo istotne były również względy obyczajowe. Po – prawdopodobnie samobójczej – śmierci Marty Foerder w Berlinie przyszły polityk opublikował wyjątkowo złośliwy pamflet na Przybyszewskiego. Kilka lat później rozwścieczył go także fakt „kradzieży” żony swego przyjaciela z czasów poznańskich poety Jana Kasprowicza, Jadwigi, która odeszła ze „Stachem”, by zostać z kolei jego małżonką.

Wojnę Rabski spędził w Szwecji i Rosji; do kraju – konkretnie do Warszawy – wrócił potajemnie w czerwcu 1918 roku i natychmiast został aresztowany przez władze niemieckie i osadzony w Cytadeli. Wyszedł na wolność w listopadzie i od rozpoczął udzielać się politycznie jako prominentny działacz endecki. W 1922 roku został wybrany posłem i pracował w Komisji Wojskowej. Jego zaangażowanie doprowadziło do opisanego przez „Gazetę Wągrowiecką” głośnego konfliktu z posłem Miedzińskim, pułkownikiem Wojska Polskiego, byłym legionistą i peowiakiem, który w przyszłości – po opuszczeniu szeregów „Wyzwolenia” – został wpływowym politykiem sanacji, a nawet ostatnim przed Wrześniem 1939 roku marszałkiem Senatu RP (z ramienia Obozu Zjednoczenia Narodowego). Skandal, którego uczestnikami stali się Rabski i Miedziński, był jednym z najgłośniejszych w dziejach Sejmu I kadencji (z lat 1922-1927). Jak wynika z opisu, niewiele brakowało, aby zakończył się tragedią. Dalszego ciągu jednak nie miał, ponieważ rozpolitykowany literat wkrótce ciężko zachorował i zmarł 31 lipca 1925 roku. Pochowano go na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.

03Rabski

04Miedzinski

000102

Film „O szkołę i mowę polską”

Danuta Chosińska


Film „O szkołę i mowę polską”


W 1793 roku Wągrowiec znalazł się pod zaborem pruskim. W szkołach zakazano używania języka polskiego, w końcu i religię zaczęto wykładać po niemiecku. Strajk uczniów i uczennic przeciwko zaborcy w Katolickiej Szkole Powszechnej w Wągrowcu (Katholische Volksschule zu Wongrowitz, obecnej Szkole Podstawowej im. Marii Konopnickiej) trwał od 22 października 1906 do 12 lutego 1907 roku.

Przedstawiona w filmie historia oparta jest na faktach.

Jesienią 1906 roku uczniowie i uczennice sprzeciwili się odmawianiu modlitwy w języku niemieckim jako protest przeciwko ograniczaniu praw do używania języka ojczystego. Jedną z uczennic, które zapoczątkowały strajk, była Stefania Nalewalska. Historia tej niezwykle odważnej trzynastolatki trafiła do najważniejszych wielkopolskich gazet tamtego okresu i tylko dzięki temu mogliśmy ją opowiedzieć. Wydarzenia związane z procesem sądowym pani Marianny Dobrogojskiej również oparte są na autentycznych relacjach prasowych z 1907 roku.

Chcieliśmy przedstawić historię strajku w taki sposób, aby pozostali uczniowie zrozumieli i poczuli wyjątkowość wydarzeń z przełomu lat 1906/1907 oraz ich znaczenie dla historii naszego regionu i kraju. Postanowiliśmy nakręcić krótki film pokazujący sytuację dzieci podczas strajku oraz szykany wobec ich rodziców. Zależało nam również na upamiętnieniu uczniów biorących udział w strajku. Ze względu na dużą liczbę osób zaangażowanych w projekt – szesnaścioro uczniów i uczennic z klasy trzeciej gimnazjum oraz uczennica klasy czwartej szkoły podstawowej – nakręcenie filmu zajęło nam wiele godzin, na które składało się ćwiczenie tekstu polskiego i niemieckiego, próby aktorskie, nagrywanie postsynchronów oraz końcowy montaż. Nagranie zrealizowano w zrekonstruowanej starej sali szkolnej w Bibliotece Pedagogicznej w Wągrowcu oraz przed budynkiem Szkoły Podstawowej im. Marii Konopnickiej w Wągrowcu.

Film po raz pierwszy zaprezentowano podczas szkolnej uroczystości z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości. Całkowita cisza w sali podczas projekcji, w której zgromadzonych było ponad trzysta osób, bacznie wpatrzone twarzy najmłodszych oraz gromkie spontaniczne oklaski na koniec pokazu –przekonały nas, że czas poświęcony na pracę nad filmem nie był czasem straconym. Wśród zaproszonych gości był pan Grzegorz Grochowski – syn Zenona Grochowskiego, jednego ze strajkujących uczniów, oraz siostrzeniec Stefanii Nalewalskiej. To jemu dedykujemy ten film!

„O szkołę i mowę polską” można obejrzeć pod adresem: https://youtu.be/P56Mui-h1WA.

Scenariusz: Danuta Chosińska
Reżyseria: Klasa 3D oraz Danuta Chosińska
Nagranie: Jarosław Przybysz
Montaż: Daniel Pietrowski
Dźwięk, pomoc techniczna: Maksymilian Baran
Pomoc techniczna i organizacyjna: Filip Agaciński
Wystąpili: Olga Goncerzewicz (Stefania Nalewalska), Daniel Pietrowski (Adam Sławiński), Michalina Należyta (Jadwiga Hoffmann), Paweł Przesławski (Zenon Grochowski), Oliwia Janiszewska (Zofia Szudzińska), Aleksandra Przesławska (Gabriela Włoczewska), Amelia Cegłowska (Luta Rodówna), Wiktor Odrobiński (nauczyciel Brincks), Marcel Kurek (inspektor szkolny Heisig), Michał Serdyniecki (rektor szkoły Johann Hoppe), Dominika Lochyńska (pani Szudzińska), Roksana Maćkiewicz (pani Marianna Dobrogojska), Patryk Meller (pan Wański), Gabriela Matecka (Maria Nalewalska).

 O strajku można też przeczytać w artykule Nie tylko Września! Strajk szkolny w Wągrowcu w latach 1906-1907.

„Żądamy paszy”

„Żądamy paszy!”

W III RP przyzwyczailiśmy się już do tego, że od czasu do czasu strajkują różne grupy zawodowe – górnicy, nauczyciele, pielęgniarki czy policjanci. Ale to i tak nic w porównaniu z niezwykłym strajkiem, jaki został zorganizowany w Wągrowcu na początku grudnia 1934 roku, kiedy to przed Urzędem Skarbowym strajkowały… konie.

Krótka notka na ten temat ukazała się w „Gazecie Wągrowieckiej”. Zapraszamy do lektury!

 

43419032_1935009043258796_3434345833741418496_o43199524_1935009096592124_8484698246751453184_n